Jeśli chcesz znaleźć ukryty spot z widokiem, który nie wygląda jak typowa kawiarnia - to miejsce robi robotę.
Bambusowe tarasy wbudowane w klif, schodzące w dół aż do skał i morza. Siadasz na poduszkach i masz przed sobą panoramę na ocean, która wygląda jak z filmu.
Jedzenie jest raczej średnie, więc potraktowałabym to bardziej jako miejsce na kawę i klimat niż konkretny posiłek.
To miejsce, do którego poszłabym na chill i zdjęcia - najlepiej w ciągu dnia albo na spokojny zachód.
Jeśli szukasz dobrej restauracji na obiad - lepiej wybrać coś innego.