Plaża Pokohino to bez wątpienia jedna z moich ulubionych plaż w Nowej Zelandii i nie bez powodu – to jeden z tych ukrytych klejnotów, które sprawiają wrażenie raju. Dotarcie tam wymaga jednak trochę cierpliwości. Droga na plażę to około 4 km kamienistej, niewygodnej drogi szutrowej. Szczerze mówiąc, nie byłem na to przygotowany i prawie zawróciłem, myśląc, że źle skręciłem. Jest wyboista, ale każdy pojazd da radę, jeśli tylko pojedziesz powoli.
Kiedy w końcu dotrzesz na parking, nie myśl, że twoja podróż się już skończyła! Będziesz musiał przejść około 750 metrów przez busz szlakiem, który miejscami jest trochę stromy, ale dla większości jest do pokonania. Sam spacer jest przepiękny, a jego kulminacją jest moment, gdy po raz pierwszy zobaczysz tę oszałamiającą plażę. Gdy drzewa i zarośla się rozstąpią, znajdziesz idealne miejsce do zdjęć tuż przed plażą – zaufaj mi, warto tu zrobić zdjęcie.
Gdy już dotrzesz na piasek, plaża powita cię z otwartymi ramionami. Woda po prawej stronie plaży jest spokojna, idealna do pływania, natomiast lewa strona ma trochę więcej fal dla tych, którzy lubią skakać w falach. Dla odrobiny przygody poszukaj małej jaskini po prawej stronie, która faktycznie prowadzi do innej plaży. Upewnij się tylko, że jest odpływ i jest bezpiecznie, zanim spróbujesz się tam dostać. Ja sam nie przeszedłem, ale widziałem innych odkrywców, którzy mówili, że warto. To wyjątkowe, spokojne miejsce, które jest całkowicie warte wysiłku, aby się tam dostać. Baw się dobrze!