🌌 Wielki Finał: Shibuya Sky
To, co najlepsze, zostawiliśmy na koniec. Zamiast Skytree, wybraliśmy się na sam szczyt Shibuya Sky.
To otwarty taras widokowy na szczycie budynku Shibuya Scramble Square. Na najwyższym piętrze nie ma szklanych sufitów między tobą a niebem.
Stanie w szklanych narożnikach (tzw. „Sky Edge”) i patrzenie w dół na maleńkich ludzi przechodzących przez ulicę 230 metrów niżej to prawdziwy przypływ adrenaliny.
Widok neonowych świateł Tokio rozświetlających horyzont był najbardziej wzruszającym i pięknym sposobem na pożegnanie naszej przygody.
💡 Ostatnia refleksja podróżnika:
Stojąc na szczycie Shibuya Sky i patrząc na miasto, w którym spędziliśmy ostatnie dwa tygodnie, uderzyło nas, jak daleko zaszliśmy. Od posągów One Piece w Kumamoto, przez zaśnieżone dachy Shirakawa-go, aż w końcu tutaj, na dachu Tokio. To nie były tylko wakacje; to była 15-dniowa wyprawa, którą przeżyliśmy razem.