Ocena przyjazności dla dzieci: 2 gwiazdki
Dystans: 4 km
Szacowany czas przejścia: 4 godziny
Wymagana rezerwacja? W sezonie tak
Nadaje się na zimę? Nie
Dostępny kemping? Tak, ograniczone miejsca, niezbyt odpowiednie dla większych namiotów
Wymagany napęd 4x4? Nie
Parking:
Zaparkuj na kempingu White Horse Hill w Mt Cook Village.
Szlak:
Pierwsze około 0,5 km szlaku jest szerokie i płaskie, prowadzi po prostu do początku szlaku Sealy Tarns. Ta część jest ładna i szeroka, praktycznie dostępna dla wózków inwalidzkich.
Następnie zaczynasz iść pod górę. Stopnie bardzo szybko stają się po prostu stopniami prowadzącymi pod górę – właściwie nie ma miejsca, żeby się zatrzymać i usiąść, żeby odpocząć, tylko strome stopnie pod górę, które wydają się bardziej strome niż szerokie.
Te stopnie prowadzą aż do punktu widokowego Sealey Tarns, który jest w zasadzie połową drogi do schroniska. Ale żeby tu dotrzeć, wspinasz się 500 m wysokości na zaledwie 1,5 km.
Wiele osób nie przepada za stopniami, ale ja osobiście uważam, że stopnie są łatwiejsze niż następna część szlaku, która jest w zasadzie tak samo stroma, ale prowadzi po skałach. Nawet latem szlak może być pokryty śniegiem.
Po Sealey Tarns następuje kolejne około 450 metrów wspinaczki w kolejnym etapie. Nie ma już stopni, a często przez cały rok występują ubite odcinki śniegu, które mogą być trudne do bezpiecznego pokonania bez poślizgu. Nie ma tu właściwie „szlaku” jako takiego, tylko co jakiś czas słupki wskazujące właściwą drogę. Czasami możesz musieć iść różnymi drogami w zależności od tego, gdzie znajduje się ubity śnieg, ponieważ może być on niezwykle śliski.
Ostatni odcinek polega na obejściu zakrętu i pokonaniu ostatnich 100 m wysokości na nieco ponad 0,5 km. W tym miejscu widać już schronisko, a ten ostatni odcinek jest również często pokryty śniegiem, więc trzeba uważać na podłoże.
W sezonie jest to bardzo popularny szlak, więc często będziesz mógł zobaczyć, gdzie inni szli po ubitym śniegu, ale bądź ostrożny.
Cały szlak jest odsłonięty, a warunki mogą bardzo szybko się zmieniać.
Kiedy szliśmy z 15-miesięcznym dzieckiem niesionym przez całą drogę i 8-latkiem idącym przez całą drogę, dotarcie do schroniska zajęło nam 6 godzin w spokojnym tempie, wliczając w to zabawę 8-latka na śniegu.
Następnego dnia w drodze w dół warunki szybko się zmieniły, a widoczność była prawie zerowa przy bardzo silnym wietrze i ulewnym deszczu. Zbiegłem z 15-miesięcznym dzieckiem w nosidełku i dotarłem do schronienia na parkingu w 85 minut. (Gdzie przygotowałem ciepłe jedzenie dla reszty grupy) Reszta grupy (w tym 8-latek) potrzebowała niecałych 3 godzin, aby dotrzeć do schronienia.
Schronisko:
Schronisko to duża, przestronna chata alpejska. Są kuchenki gazowe i oddzielne sypialnie z piętrowymi łóżkami. Duża wspólna kuchnia ze stołami, a także miejsca do siedzenia na tarasie z fantastycznymi widokami na Mt Cook przy dobrej pogodzie.
Rekomendacje:
Dla dzieci, które wcześniej brały udział w nocnych wyprawach, może to być epicka podróż typu „bucket list”. Jest to popularny spacer ze względu na niesamowite widoki na Mt Cook w spektakularnym środowisku alpejskim. Jednak nie jest to również wycieczka, której należy nie doceniać.
Warunki mogą pogorszyć się niezwykle szybko, nawet przy prognozie dobrej pogody, dlatego ze względów bezpieczeństwa najlepiej odwiedzać to schronisko tylko z dziećmi, które potrafią chodzić w przyzwoitym tempie (w wieku około 7 lat i starsze) lub dziećmi, które jesteś w stanie nieść przez całą drogę, jeśli pogoda się zmieni i musisz szybko zejść.
Jesteś narażony na warunki pogodowe przez całą drogę, a ponieważ schronisko znajduje się na wysokości ponad 1800 m n.p.m., jest znacznie zimniej niż na poziomie morza i może padać śnieg nawet w środku lata. Upewnij się, że masz dobre zimowe warstwy, niezależnie od prognozy.