W 1973 roku samolot DC amerykańskiej marynarki wojennej rozbił się na czarnej plaży w Solheimasandur z powodu braku paliwa. Najpopularniejsza teoria głosi, że pilot podczas burzy przełączył się na niewłaściwy zbiornik paliwa, co doprowadziło do katastrofy. Na szczęście wszyscy na pokładzie przeżyli.
Apokaliptyczna sceneria rozbitego samolotu w tak opuszczonym, księżycowym krajobrazie jest zdecydowanie warta odwiedzenia. Kontrast między pozostałościami samolotu stworzonego przez człowieka a czarnym piaskiem plaży tworzy spektakularne tło. Dziś brakuje dużych części skrzydeł i ogona samolotu. Krążą pogłoski, że lokalny rolnik sprzedał te części za gotówkę. Aby dotrzeć do wraku samolotu, musisz przejść 3,5 kilometra z wyznaczonego parkingu, co zajmie Ci około 45 minut w jedną stronę. Biorąc pod uwagę czas spędzony przy wraku, na wizytę w tym intrygującym miejscu powinieneś przeznaczyć co najmniej 2 do 2,5 godziny.
Ponieważ jest to bardzo popularne miejsce, zalecamy wybrać się tam wcześnie rano. Wybieranie się tam na zachód słońca może być nieco „niebezpieczne” ze względu na trudności ze znalezieniem drogi powrotnej na parking, ponieważ znajduje się on „na odludziu”, więc powrót po ciemku nie jest zalecany.