Oczywiście żadne stare miasto na Bałkanach nie byłoby kompletne bez dużego, tętniącego życiem bazaru. Odbywa się on codziennie niedaleko na północny zachód od Muzeum Etnograficznego, między Rruga Lidhja e Prizrenit a Iljaz Agushi. Jest to doskonały przykład gorączkowej, tętniącej życiem atmosfery typowej dla bałkańskich targowisk. Handluje się tu wszelkiego rodzaju towarami: owocami, warzywami, mięsem, serem, ziołami, papierosami, przyborami kuchennymi, telefonami komórkowymi, drobnym sprzętem elektrycznym, flagami itp. Wielu handlarzy to uchodźcy, którzy wrócili z Europy Zachodniej i mówią po angielsku, włosku lub niemiecku.
Ale rynek ma też długą historię, sięgającą XV wieku. Do lat 60. XX wieku znajdował się w centrum miasta, gdzie obecnie mieszczą się budynki rządowe.
Otwarte codziennie od 7 rano.
Warto też pospacerować po okolicznych uliczkach, bo nigdzie indziej nie znajdziesz bardziej autentycznych i oryginalnych sklepów na codzienne potrzeby.