Kiedy dotrzesz do Ristorante Villa Brignole, możesz mieć ochotę przejechać obok. „Ach, to nie willa, to zamek!” – możesz pomyśleć.
Ale zatrzymujesz się, żeby trochę poszperać. Tabliczka na otwartej bramie zapewnia, że jeśli wejdziesz po schodach przed tobą, znajdziesz miejsce, gdzie możesz zjeść tak, jak jadła szlachta ziemska, ze wszystkimi wiejskimi przysmakami, jakich możesz się spodziewać. Jeśli przyjechałeś jesienią, prawdopodobnie znajdziesz w menu borowiki i czarne trufle, tak jak my pod koniec października.
Menu jest pełne tradycyjnych potraw z La Lunigiana, wszystkie przygotowane bardzo, bardzo dobrze.
Potem było ravioli z ragu z Chianiny, podawane z białym lub czerwonym ragu, czyli z pomidorami lub bez. Wybrałem białe ragu i był to doskonały wybór. Pomidory nie zawsze były częścią kuchni włoskiej, a dokładniej toskańskiej.
Wino domowe było doskonałe, dostępne na kieliszki (calice) w porcjach 1/4, 1/2 i cały litr.
Po wypiciu kawy (i spróbowaniu lokalnych digestivi, jeśli jesteś ciekawy), przechodzisz przez wiele pomieszczeń restauracji i płacisz rachunek przy kasie.
Teraz możesz swobodnie zwiedzać okolicę Villa Brignole, część wioski Gavedo, która obejmuje Viale della Rimembranza, ulicę, przy której znajduje się willa, która oddaje hołd lokalnym ofiarom wojennym, począwszy od I wojny światowej, i którą właśnie przeszedłeś, jeśli skręciłeś w lewo za bramą.