Jeśli szukasz ekscytującego i wyjątkowego doświadczenia z natychmiastowym dostępem do oszałamiającego piękna natury, trudno przebić przeprawę promową z Koman do Fierzë w Albanii. Najpierw jedź do terminalu promowego położonego nad wioską Koman pod tymi współrzędnymi: (42.108713 19.826413). Terminal znajduje się za 115-metrową tamą i tunelem. Słowo „najpierw” jest jednak nieco mylące, ponieważ dojazd to dla niektórych przygoda, a dla innych czysty stres. Ostatnie 18 kilometrów trasy prowadzi wąską, szutrową drogą. Kierowcy muszą omijać dziury, załatane odcinki asfaltu i liczne ostre zakręty. Barierki ochronne istnieją, ale są raczej wyjątkiem niż regułą. Ruch z naprzeciwka może być sporym wyzwaniem. W rzeczywistości jest to jednak po prostu typowa albańska droga z dala od głównych tras.
Na terminalu promowym panuje zorganizowany chaos. Załadunek pojazdów na prom wymaga precyzyjnego ustawienia, co do ostatniego centymetra. Nikt nie chce zewnętrznych miejsc parkingowych, które są blisko wody. Wielu jednodniowych turystów zmierzających do Shala Valley and River zajechało za daleko i musi teraz zawrócić w ciasnym obszarze doku. Niezliczone osoby czekają na wejście na pokład. Z tego tętniącego życiem miejsca mniejsze łodzie regularnie transportują ludzi i towary do odległych wiosek, do których można dotrzeć tylko drogą wodną.
Ogromna ulga następuje, gdy prom w końcu odpływa. Pasażerowie mogą zrelaksować się na wielopoziomowych, otwartych pokładach podczas trzygodzinnej, 34-kilometrowej podróży, która jest szczególnie przyjemna. Najbardziej dramatyczny odcinek przypada na najwęższy punkt, który ma zaledwie 50 metrów szerokości. Następują kolejne, niezwykle wąskie wąwozy. W tym nietkniętym, dzikim krajobrazie klify wznoszące się na wysokość do 1100 metrów piętrzą się bezpośrednio nad szmaragdowo-zielonymi wodami. Ciągle zmieniająca się gra światła, wody i skał tworzy zapierającą dech w piersiach panoramę na każdym kroku.