Grand Hotel Nuwara Eliya – nazwa jest wielka, a budynek, pełen kolonialnej historii, również. To wycieczka do innego świata.
Kiedy jesteśmy na Sri Lance, nie zatrzymujemy się w tym luksusowym hotelu, gdzie pokój kosztuje od 300 do 400 euro. Zamiast tego, od czasu do czasu pozwalamy sobie na wieczorną kolację w formie bufetu. Goście, którzy nie mieszkają w hotelu, mogą codziennie wieczorem (po wcześniejszej rezerwacji) wziąć udział w międzynarodowej kolacji bufetowej.
Dla nas wizyta ta jest zazwyczaj idealna po kilku tygodniach jedzenia ryżu i curry, kiedy mamy ochotę na pyszną kuchnię międzynarodową. Bufet oferuje naprawdę wszystko, czego dusza zapragnie. Do tego wino lub wyśmienita kawa. Odrobina luksusu nie zaszkodzi. Zwłaszcza że kolacja, kosztująca około 30 euro za osobę i oferująca „all you can eat”, jest nadal całkiem w porządku dla zachodniego portfela.
Wspaniałe jest również to, że podczas wizyty w bufecie można zwiedzić całe dolne piętro starego budynku. Pokoje są bardzo dobrze zachowane i przypominają czasy, gdy budynek był rezydencją Sir Edwarda Barnesa, brytyjskiego gubernatora Cejlonu, który mieszkał w tym regionie w latach 1830-1850. Barnes odegrał kluczową rolę w rozwoju Nuwara Eliya jako kurortu dla brytyjskiej elity, ponieważ chłodny klimat wyżynny bardzo przypominał Anglię (i nadal tak jest).
Od tego czasu gościło tu wielu znanych gości, takich jak Mahatma Gandhi czy królowa. A kto znajdzie galerię zdjęć, nie powinien przegapić najstarszego pokoju bilardowego i snookerowego na Sri Lance. Pokój i Public Bar należą do najstarszych części budynku.
RÓB: Na kolację należy zarezerwować stolik z wyprzedzeniem. I koniecznie skorzystaj z toalety. To prawdopodobnie najpiękniejsza toaleta na wyspie :-)
NIE RÓB: Nie przychodź w krótkich spodenkach i klapkach. Obowiązuje dress code. Kobiety mogą przyjść w spódnicach, ale mężczyźni w krótkich spodenkach nie są mile widziani. Ponieważ wieczorami w Nuwara Eliya jest zazwyczaj zbyt chłodno, nie powinno to stanowić problemu.