Dwunastu Apostołów jest oszałamiających, co do tego nie ma wątpliwości, ale stary, musisz tam dotrzeć absurdalnie wcześnie, jeśli naprawdę chcesz się nimi nacieszyć. Tłumy są tu na najwyższym poziomie, a ja nie wróciłem tam od lat, bo szczerze mówiąc, to trochę przytłaczające – autokary za autokarami.
Mimo to, jeśli dobrze trafisz z czasem, widoki zapierają dech w piersiach. Wschód słońca to najlepsza opcja, nie tylko po to, by uniknąć chaosu, ale także dlatego, że światło na wapiennych klifach jest niesamowicie piękne. Zachód słońca też jest oszałamiający, ale o wiele bardziej zatłoczony.
Jeśli chcesz uciec od szaleństwa, wybierz się na krótką przejażdżkę do Gibson Steps (gdzie faktycznie możesz zejść na plażę) lub Loch Ard Gorge, które jest równie piękne, ale zazwyczaj znacznie mniej zatłoczone.
Nie jest to miejsce przyjazne zwierzętom (znajduje się w parku narodowym), ale zdecydowanie trzeba je zobaczyć przynajmniej raz w życiu – po prostu idź wcześnie, uzbrój się w cierpliwość i może kawę, żeby przetrwać grupy wycieczkowe!