Szlak Copland Track do schroniska Welcome Flat Hut to jedna z tych wędrówek, które zapadają w pamięć; ukryty w Parku Narodowym Westland Tai Poutini, ma w sobie wszystko. Las, góry, jasnoniebieska rzeka, a wisienką na torcie są naturalne gorące źródła tuż obok schroniska.
Szlak ma około 18 km w jedną stronę i zajmuje około 6–8 godzin w każdą stronę, w zależności od tempa. To solidna, średniozaawansowana wędrówka z około 720 m przewyższenia, i choć nie ma tu żadnych ogromnych podejść, na pewno poczujesz ją pod koniec dnia, zwłaszcza z dużym plecakiem na noc.
Szlak biegnie wzdłuż rzeki Copland przez bujny, omszały las i przecina mnóstwo wiszących mostów (niektóre są super długie i trochę chwiejne, ale fajne). Widoki po drodze są naprawdę oszałamiające: rzeka zasilana lodowcem, strzeliste klify, wodospady i rodzime zarośla. Jest też dobrze oznakowany pomarańczowymi trójkątami na całej długości, więc znalezienie drogi nie stanowi problemu.
Kiedy dotrzesz do schroniska Welcome Flat Hut, powita cię jedno z najlepiej zorganizowanych schronisk w kraju. Może pomieścić 31 osób w czterech pokojach, ma materace, spłukiwane toalety, a nawet strażnika schroniska, który przebywa tam przez cały rok. Prawdziwą atrakcją są jednak naturalne gorące źródła tuż obok schroniska, idealne po długim dniu na szlaku. Tylko ostrzegam, piaskówki są tu na najwyższym poziomie, zwłaszcza wokół basenów, więc zabierz ze sobą środek odstraszający i zakryj się, gdy nie będziesz się moczyć.
Kosztuje 30 $ za osobę za noc, i musisz zarezerwować z wyprzedzeniem, zwłaszcza latem, kiedy szybko się zapełnia.
Pamiętaj, że pogoda na Zachodnim Wybrzeżu bywa kapryśna, a rzeki szybko przybierają. Na samym początku szlaku jest przeprawa przez rzekę; w dobry dzień sięga tylko do kostek, ale po deszczu może być niebezpieczna. Jest też alternatywny szlak na wysokiej wodzie z mostem, którego możesz użyć w razie potrzeby, więc zawsze sprawdź warunki przed wyruszeniem.
I nie zapomnij wypatrywać bezczelnych kea na parkingu, uwielbiają grzebać w vanach.
Podsumowując, to jedna z moich ulubionych nocnych wędrówek w kraju. Pomiędzy widokami, lasem, wiszącymi mostami, rzeką i tymi gorącymi źródłami, to prawdziwy klejnot Zachodniego Wybrzeża. Twoje nogi poczują te 36 km w obie strony, ale jest to w 100% tego warte.