Nie bez powodu nazywany jest ósmym cudem świata – Milford Sound jest nierealny. Strzeliste klify, grzmiące wodospady, mglisty las deszczowy i bezczelne kea latające dookoła… to jedno z tych miejsc, które sprawiają, że opada ci szczęka.
Najlepszy sposób, żeby go doświadczyć? W 100% łodzią. Powiedziano mi, żeby wybrać najmniejszą łódź, jaką znajdziesz, ponieważ mogą podpłynąć tuż pod wodospady (i tak, zmokniesz). Brzmi dziwnie, ale to jedno z niewielu miejsc, gdzie deszcz faktycznie sprawia, że jest lepiej. Im bardziej leje, tym więcej pojawia się wodospadów, czasem setki z nich po prostu spływają po klifach.
Rejsy łodzią kosztują od około 80 do 160 dolarów w zależności od tego, jak długo jesteś na wodzie i co jest wliczone w cenę. Poranne rejsy są zazwyczaj spokojniejsze, jeśli nie lubisz tłumów. A jeśli masz budżet, możesz również wybrać loty widokowe w jedną lub drugą stronę, są drogie (pomyśl o 300+ dolarach). Możesz także połączyć lot z rejsem lub odbyć podróż powrotną z Queenstown lub Te Anau autokarem, samolotem lub helikopterem – mnóstwo opcji.
Niezależnie od tego, czy jest mglisto, czy słonecznie, Milford Sound to po prostu jedno z tych magicznych miejsc, które spełnia oczekiwania. Nie pomijaj go.